Jak napisać dobry "PR pitch"?



"Sprzedawanie" (pitching) publikacji do prasy jest bardziej skomplikowane niż mogłoby się to wydawać patrząc z boku na pracę piarowca. Szanse na to, że otrzyma się więcej odmów niż potwierdzeń są wysokie. Każdy piarowiec jednak wie, że jeśli nie "złapie" zakładanej liczby dobrych publikacji, znajdzie się w nie lada kłopotach ze swoimi klientami.


Nie ma nic bardziej frustrującego dla piarowca niż ciągłe podejścia do "sprzedania" artykułów nie przynoszące żadnych rezultatów. Szczególnie dla początkujących agentów PR może stać się to bardzo przytłaczające. Wszelkie próby zdobycia publikacji nie powinny być "strzałem w ciemno" na zasadzie "mam nadzieję, że coś się tam złapie". Zamiast tego, potrzebne jest wypracowanie swojego podejścia, według którego będziemy przygotowywać maile, również składać zapytania telefonicznie. Dobrym początkiem będzie zerknięcie w przeszłość i przypomnienie sobie, które z dotychczasowych materiałów otrzymały najwięcej reakcji i publikacji, a następnie zastanowienie się, co mogło bezpośrednio wpłynąć na pozytywny odzew w mediach. Co na pewno zostało przygotowane poprawnie? Co wspólnego ze sobą mają te publikacje? Jeśli znajdziemy łączące je cechy, powinniśmy je zapisać lub zapamiętać, a następnie używać ich jako elementów w swoich szablonach lub schematach pracy.

Istnieje kilka ogólnych prawd dotyczących tego, co wolno, a czego nie wolno robić próbując zdobyć publikację. 

Trzeba być zwięzłym


Twoja zapowiedź materiału nie powinna być powieścią. Wystarczy 4-5 zdań, a każde słowo w zdaniu powinno być kluczowe. Zanim w ogóle zaczniesz pisać, powinieneś być w stanie w 30 sekund podsumować słownie materiał, który chcesz "sprzedać" niezależnie od tego, czy dotyczy on produktu, kolekcji czy też wydarzenia. Jeśli twoja wiadomość i sposób wyrażania się będą dobrze zorganizowane od samego początku, będzie ci potem łatwiej utrzymać zwięzłość kontynuując temat, na przykład prowadząc całą kampanię.


Nie wolno "owijać w bawełnę"


Proste, przejdź do rzeczy i napisz czego szukasz, czego oczekujesz. Kiedy piszesz maila do redaktora, on już wie, że twoim celem jest umieszczenie publikacji lub zdobycie innej formy promocji twojego klienta. To oszczędzi czas zarówno tobie, jak i redaktorowi, do którego się zwracasz. Prościej jest od razu wyjaśnić, gdzie materiał twojego klienta najlepiej by pasował. Redaktorzy otrzymują setki maili dziennie i każda informacja oszczędzająca im czas będzie doceniona. Nie martw się, że będziesz wywierał nacisk na redaktorze, jeśli jasno opiszesz swoje oczekiwania lub propozycję.


Trzeba używać (dobrych) zdjęć


Jedno zdjęcie może wyrazić więcej niż tysiąc słów. Taka jest prawda również dla PR, szczególnie w obecnej erze cyfrowej. Postaraj się wybrać zdjęcie najlepiej zobrazujące materiał, który chcesz sprzedać. Wklej zdjęcie pod tekst zapowiedzi, aby redaktor od razu zwrócił na nie uwagę - gwarantowana skuteczność.


Trzeba pisać jasno zrozumiałe tytuły maili


Bądź miarodajny. Kiedy redaktor otwiera twojego maila, już powinien wiedzieć, czego może się w środku spodziewać. Wybierz frazę, która najdokładniej przedstawi temat lub firmę, o której piszesz. Jeśli na przykład w treści pojawia się znane nazwisko, użyj go w tytule. Jeśli sama firma, której dotyczy materiał jest popularna, również nie zapomnij o podaniu jej nazwy. Formułowanie zawiłych i niejednoznacznych tytułów (również samych artykułów) nie ma żadnego sensu. Użyj konkretnych słów opisujących temat, a szanse na otworzenie maila znacznie wzrosną.

Nie ma złotego środka na to, jak przygotować i sprzedać idealny materiał prasowy - każdy piarowiec musi wypracować swoją strategię dopasowaną do klienta i mediów, z którymi pracuje. Kiedy regularnie wysyłamy materiały, powinniśmy być w stanie wyłonić te schematy działań, które przynoszą największe efekty. Dobrze przygotowana zapowiedź i tekst w połączeniu z dawką wytrwałości to klucz to zdobycia najlepszych publikacji.


Więcej na temat przygotowywania materiałów prasowych tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz